czwartek, 22 stycznia 2015

Trochę sztuki życia cz 1.

Wspominałam już, że maluję motywy ścienne. Co to jest? To malunek na ścianie. Nie taki z szablonu tylko taki stworzony przeze mnie najpierw  projekt na kartce, a potem przeniesiony na ścianę wedle gustów osoby której to wykonuję.
Mam już kilka na swoim koncie.

Projekt nr 1...pierwszy smok:D
Siedziałam sobie u kolegi w pokoju. Od słowa do słowa
On na to  - " narysujesz mi smoka?"
Ja  - pewnie.
On na to - tu i teraz. Tu masz marker, a tu wolna ściana na twojego smoka...
Ja - 8-o, no ale jeśli chcesz to jaki ma być duży??


Moje pierwsze spontaniczne dzieło na 1,5 m x 1,5 m

I od tego się zaczęło...

Kolega - Tata zawsze chciał mieć namalowany herb motocyklowy. Namalujesz?
Ja- Dobrze. Gdzie i kiedy?Może trochę go ulepszymy??

Szkic, a potem malowanie. Bez kumpla zajęło by mi to o wiele dłużej... Dzięki DoDo...

I tak powstało moje drugie i chwile potem trzecie dzieło... 



A to nie koniec... to dopiero początek...
c.d.n.
Do następnego czytania...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz