Pokój sportowca- pusta ściana. Moja głowa miała pole do popisu.
Pomysły szybko się znalazły. Z właścicielem pokoju wybraliśmy najlepszy z nich i zabrałam się do działania.
Początek - na twarzach domowników był wypisany niepokój. Ale gdy tylko ujrzeli ostateczny widok- MINA BEZCENNA.
Do drugiego dzieła podeszli z większą ufnością niż wcześniej.
Ile to malowałam ? Ok 12 godzin. Ale warto...
Do następnego czytania...


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz