Dzisiejszy dzień zaplanowałam nieco inaczej niż zawsze pod względem treningu. Trzeba trochę wykorzystać swoje miasto pod względem ukształtowania terenu i struktury zabudowy.
Korzystając z tego co daje miasto dziś trening- na schodach. U nas jedyne fajne miejsce to PKP. Odpowiednia ilość stopni i ich wysokość.
Wymarsz - ok 2 km szybkiego spaceru i znaleźliśmy się na miejscu.
Wyzwanie - schodowe
1 RUNDA
- 15 razy na górę schodów
+
4 x (na górę schodów ) wejście co 2 stopnie z uniesieniem nogi zakrocznej w tył
+
4 x wskakiwanie na 2 stopień schodów do przysiadu
-10 razy na górę schodów
+
2 x Skip A
+
2 x wypady po skosie tak aby nogi się krzyżowały przed nami. Nogi kładziemy o 2 stopnie wyżej.
3 RUNDA
- 5 razy na górę schodów
+
1 x skok o jeden stopień wyżej obunóż - podskok do przysiadu rozkrocznego na tym samym stopniu - skok o stopień wyżej obunóż
+
2 x wypady do boku, nogę wykroczną stawiamy o stopień wyżej
Już zaczynamy się rozkręcać w połowie pierwszej rundy a tu podchodzi do nas pan ochroniarz i wyprasza nas z PKP. Na to my grzecznie, że to miejsce publiczne, nie zakłócamy porządku ani nikomu nie przeszkadzamy, wiec dlaczego mamy odejść z tego miejsca. Schody te zbudowano z naszych podatków i są do użytku publicznego...
Pan ochroniarz na to, że do tych schodów obowiązuje go ochrona i widoczność na kamerze i mamy tu nie biegać... Pomiędzy wierszami wyczytałyśmy, że dwa wyjścia dalej kamer nie ma i tam mu przeszkadzać nie będziemy bo nikt nas nie będzie widział a tu chodzą ludzie:/ My na to kulturalnie się zmyłyśmy...:D ale z nami nie tak szybko poszło - zmieniłyśmy tylko miejsce biegania - inne schody oddalone o 2 wyjścia... -
TRENING DOKOŃCZONY
Po treningu podziękowałyśmy łanie Panu, a Pan był mile zaskoczony i zdziwiony z naszego zaparcia do treningu:D... heh ale co fajne - Oczko mu uciekło jak odchodziłyśmy w obcisłych czarnych spodniach:D
Pamiętajcie samozaparcie najważniejsze i improwizacja w dziwnych sytuacjach:D
Trzeba to powtórzyć...
RANO WSTAJĄC JUŻ WYGRAŁAŚ WALKĘ O SWÓJ PIĘKNY DZIEŃ...TY DECYDUJESZ JAK SIĘ POTOCZY DALEJ...
Ja trening dziś zaliczyłam. A ty??
Ja mam dzień bliżej pięknej figury i lepszego samopoczucia. A ty ??
Do następnego czytania...



Kasia z Tobą odkrywanie właściwej drogi do celu to sama przyjemność :) Kolejny trening zaliczony do jak najbardziej udanych ;)
OdpowiedzUsuń